Turbacz - Blog - Szkolenia skiturowe, skialpinizm, narciarstwo wysokogórskie i szkolenia lawinowe

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne:

Szkolenie z Fundacją GOPR czyli przyjemne z pożytecznym

Opublikowany przez Piotr Stolarczyk w Szkolenie skiturowe · 29/1/2019 17:01:00
Tags: fundacjagoprskituryszkoleniaskituroweGorceTurbacz
szkolenie z fundacją gopr czyli Przyjemne z pożytecznym 

Gorczański weekend, tak w skrócie mógłbym zatytułować ten wpis, jednak było to coś więcej niż typowe szkolenie. Kilka osób, które zgłosiły się do Fundacji GOPR, aby poprzez uczestnictwo w szkoleniu skiturowym wesprzeć działalność fundacji, a tym samym Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, poznało tajniki samego narciarstwa skiturowego i spojrzało na ten rodzaj narciarstwa z innej strony. Bo przecież skituring to nie tylko narty, ale również przyjemność obcowania z przyrodą, spędzanie czasu ze znajomymi, podziwianie widoków i zmaganie się ze swoimi słabościami oraz bezpieczeństwo jakie dają nam narty, gdy musimy pokonywać zimowe szlaki. Tych aspektów jest tak wiele, że każdy może znaleźć coś wyjątkowego dla siebie. 





Wystartowaliśmy późnym popołudniem z Długiej Polany i ruszyliśmy do schroniska PTTK pod Turbaczem. Latarki wskazywały nam drogę a przykryte białym całunem drzewa witały w śnieżnej krainie. Po około 7 km trasy i 700 m przewyższenia dotarliśmy do schroniska, które ugościło nas smacznym jedzeniem i górską atmosferą. Po krótkim odpoczynku nadszedł czas na wykłady, omówienie kolejnego dnia zajęć i wieczorne rozmowy przy herbacie. Sobotni poranek przywitał nas wspaniałymi widokami, które uzmysłowiły nam piękno tego świata i niepowtarzalność rzeczy. Po zdobyciu samego Turbacza ruszyliśmy w dolinę rysując swój ślad w białym świecie ciszy i skrzypiącego śniegu, który roztaczał się przed nami. Po kilku godzinach zajęć wróciliśmy do schroniska, gdzie po wyśmienitym obiedzie kontynuowaliśmy blok wykładów. Po zapadnięciu zmroku każdy z uczestników miał możliwość spróbowania nocnej jazdy na skiturach. Czas jaki mieliśmy zaplanowany na niedzielę, upłynąl na dalszym szlifowaniu jazdy i poruszaniu się w terenie, zajęciach dotyczących bezpieczeństwa w terenie górskim i oczywiście zwiedzaniu tego urokliwego zakątka Gorców. Dotarliśmy między innymi przed Szałasowy Ołtarz, na Czoło Turbacza i Kiczorę. Czas mijał bardzo szybko a po obiedzie pozostał nam już tylko zjazd z najwyższego szczytu Gorców trasą zawodów "O Baranie Rogi". 





Tak, jak każdy wschód słońca jest inny tak i ludzie których spotykamy w życiu są na swój sposób niepowtarzalni. Chciałbym pogratulować uczestnikom szkolenia wytrwałości i stalowych mięśni oraz podziękować za zaangażowanie, pozytywną atmosferę i dawkę humoru. Do zobaczenia w górach.









Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego